wtorek, 16 kwietnia 2013

"Intruz"

 Hey :>

Dzisiaj napiszę moją opinię na temat filmu "Intruz" .

"Intruz" ,  to historia wielkiej miłości dwoje bohaterów , która jest trudna do pokonania . 
Wszystko dzieje się w przyszłości , gdzie na Ziemię przybyli inteligentni przybysze z kosmosu.
Kosmici wcielają się w ludzi i przejmują ich wszystkie wspomnienia i myśli.
Jednak Melanie nie poddaje się i ukrywa się w głowie kosmitki - Wagabundy. 
Wagabunda , za namową głosu  jej głowie - Melanie , odnajduje ludzi. Nie jest ona jednak wśród nich akceptowana , lecz z czasem zmienia się to i ludzie zauważają że jest ona po ich stronie. 
Przed bohaterami jest wiele wyzwań i przeszkód , ale wszystko kończy się dobrze.

Muszę stwierdzić , że film bardzo mi się podobał , a przy końcu nawet się wzruszyłam :3
               Oby więcej filmów takiego typu :D 

Tym razem sprawa nie jest taka łatwa. To piękna historia o sile miłości, ale niezwykle trudna do pokazania. Wiele rozgrywa się bowiem w głowie głównej bohaterki Melanie. Akcja rozgrywa się w przyszłości, gdy naszą planetę opanowali przybysze z kosmosu. Niezwykle inteligentni, bowiem niewidzialni. To Dusze, które zamieszkują w ludziach, przejmując ich myśli i wspomnienia, aż ciała stają się tylko pustymi powłokami. Są jednak tacy, którzy nie poddali się bez walki, ukrywają się i toczą wojnę z przebiegłym wrogiem. Melanie jest jedną z nich. To dlatego schwytanie jej jest tak ważne. Gdy się to udaje, w Melanie zostaje wszczepiona doświadczona dusza Wagabunda. Jej zadaniem jest poznanie sekretów dziewczyny i wyjawienie ich agresorowi, którego przedstawicielką jest Łowczyni. Ale zadanie to okazuje się trudniejsze, niż się tego spodziewała. Melanie udaje się ukrywać przed Wagabundą najważniejsze informacje. A co więcej... sprawić, że zakocha się w wielkiej miłości kobiety, członku ruchu oporu Jaredzie. Dusza zamiast chcieć go unicestwić, poczuje chęć by go uratować.

http://www.glamki.pl/kultura/kino/premiera-kinowa-intruz-recenzja-filmu,38_3909.html
Tym razem sprawa nie jest taka łatwa. To piękna historia o sile miłości, ale niezwykle trudna do pokazania. Wiele rozgrywa się bowiem w głowie głównej bohaterki Melanie. Akcja rozgrywa się w przyszłości, gdy naszą planetę opanowali przybysze z kosmosu. Niezwykle inteligentni, bowiem niewidzialni. To Dusze, które zamieszkują w ludziach, przejmując ich myśli i wspomnienia, aż ciała stają się tylko pustymi powłokami. Są jednak tacy, którzy nie poddali się bez walki, ukrywają się i toczą wojnę z przebiegłym wrogiem. Melanie jest jedną z nich. To dlatego schwytanie jej jest tak ważne. Gdy się to udaje, w Melanie zostaje wszczepiona doświadczona dusza Wagabunda. Jej zadaniem jest poznanie sekretów dziewczyny i wyjawienie ich agresorowi, którego przedstawicielką jest Łowczyni. Ale zadanie to okazuje się trudniejsze, niż się tego spodziewała. Melanie udaje się ukrywać przed Wagabundą najważniejsze informacje. A co więcej... sprawić, że zakocha się w wielkiej miłości kobiety, członku ruchu oporu Jaredzie. Dusza zamiast chcieć go unicestwić, poczuje chęć by go uratować.

http://www.glamki.pl/kultura/kino/premiera-kinowa-intruz-recenzja-filmu,38_3909.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz